czwartek, 27 marca 2014

♥~Pseplasam *.* ~♥

Bardzo Was przepraszam, ze tyle nie ma rozdziału. Nie spodziewałam się, że ten prolog odniesie taki...nie wiem...sukces.? xD Obiecuje, że rozdział pojawi się do niedzieli <3 I jeszcze raz przepraszam....
Tu na pocieszenie trochę nieudana piosenka, ale jakaś jest ^^ =/

Opowiem Wam historię o dziewczynie
Która tracąc przyjaciela myślała, że zginie
Do tej pory między nimi było wszystko dobrze 
Lecz ona niestety, zakochała się na dobre
Każdej nocy chciała by był blisko niej
Nieustannie próbowała przezwyciężyć każdy dzień
On był wyjątkiem wśród chłopaków których ona znała
Zawsze jej pomagał, robił wszystko by została
Nie za często pisał te dwa ważne słowa
Ale ona wiedziała, że i tak ją kocha
Nie liczył między nimi na nic więcej niż przyjaźń
Lepszy było to, niż bez słowa się mijać
Jego wszystkie obietnice okazały się kłamstwem
"Obiecuję, że zostanę. Będę przy Tobie zawsze"
Nie wiadomo czemu chłopak przestał nagle pisać
Nie dawał jej żadnego najmniejszego znaku życia
Ona była pewna, ze na dobre go straciła
Ale mimo tego nigdy go nie zostawiła
Zachował się jak dupek, tracąc taką dziewczynę
A ona teraz sądzi, ze bez niego sama zginie
Może kiedyś chłopak wróci będzie miał wyrzuty sumienia
Niestety zwykłe "Przepraszam" nic już tu nie będzie zmieniać

środa, 29 stycznia 2014

♥~Prolog~♥

California, dość spokojne miejsce, jak zawsze skrywające tajemnice. A co tym razem nią jest? A raczej kto? Zamieszkuje tam dość sławny już zespół, składający się z pięciu osób, Rikera, Rockyego, Rydel, Ratlifa i.... Rossa. 

Właśnie, Ross Lynch. Bardzo pewny siebie chłopak, mający duże powodzenie wśród dziewczyn. Czasem jest nawet obojętny w stosunku co do nich. Na okrągło nosi podarte dżinsy, T-Shirty i zwykle skórzane kurtki. Ma ten tak zwany wzrok bad boy'a, którym z resztą jest.
Jednak nie zawsze się tak zachowuje. Podczas koncertów, czy będąc w domu jakby zdejmuje "maskę"...lub zakłada inną. Jest bardzo opiekuńczy w stosunku co to siostry jak i swoich braci. Pokazuje, ze zależy mu na nich i że jest mu potrzebne ich wsparcie. Czemu nie jest taki na odzień? Tego nie wiadomo...

Hanford, tam właśnie mieszka Vanessa, która jest dość nietypową dziewczyną. Trzeba przyznać, że choć nieśmiałą, to ma trochę zacięty charakter. Zawsze bardzo przejmuje się tym co ktoś o niej sądzi, jednym słowem jest bardzo wrażliwa. Najbardziej obawia się utraty przyjaciela, i tego że nigdy nie znajdzie tego jedynego, któremu oddałaby całe swoje serce. W szkole nie jest postrzegana za najfajniejszą osobę. Zawsze trzyma się z tyłu i próbuje nie zwracać na siebie uwagi. Miała jedną przyjaciółkę...właśnie, miała.
Zrozumiała, że ta "przyjaźń" nie była prawdziwa. Emily dość często obgadywała ją z innym koleżankami, prawie nigdy nie wspierała. Jednak próbowała walczyć o więź z Vanessą. Dziewczyna nadal żyła by w kłamstwie, gdyby nie jedno, mądre zdanie, powiedziane przez jej przyjaciela:
"
O przyjaźń sie nie walczy...o prawdziwą nie trzeba ,a o fałszywą nie warto" - właśnie te słowa otworzyły jej oczy i przekonała się, że Emily naprawdę nie jest i nigdy nie była jej prawdziwą przyjaciółką. Miała na szczęście jeszcze Zacka, fakt mieszkał parenaście kilometrów od niej, bo w Californi, ale zawsze ją wspierał i pocieszał w trudnych chwilach.